Strażacy podsumowali 2018 rok

Dodano: 20 lutego 2019

Pokazaliśmy Europie, że pieniądze, które zostały do nas skierowane w ramach mechanizmów pomocowych w ratownictwie, nie zostały zmarnowane – powiedział zastępca komendanta KP PSP w Kościanie st. bryg. Andrzej Ziegler, odnosząc się do wyjazdu kościańskich strażaków, którzy latem gasili olbrzymie pożary w Szwecji.

Spotkanie podsumowujące pracę strażaków Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie w 2018 roku odbyło się 8 lutego 2019 roku. Najpierw z dziennikarzami spotkali się st. bryg. Andrzej Ziegler i oficer prasowy Dawid Kryś. Zaraz potem odbyła się roczna odprawa, w której uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych.

20 lipca 2018 roku sześciu strażaków z KP PSP w Kościanie (aspirant sztabowy Szymon Pracharczyk, młodszy kapitan Bartosz Napierała, aspirant Szymon Kaźmierczak, starszy sekcyjny Łukasz Kurzawski, starszy sekcyjny Michał Bednarczyk, starszy sekcyjny Szymon Michalski) jako część modułu GFFFV Poznań, wyjechało do Szwecji, gdzie szalały pożary lasów  na bardzo dużym obszarze.

Akcja strażaków trwała od 20 lipca do 6 sierpnia 2018 roku. W sumie z Polski wyjechały dwa moduły -  139 strażaków.  Po 65 strażaków i 20 wozów z województw wielkopolskiego i zachodniopomorskiego oraz 9 ratowników i 4 wozy z Mazowsza i  Komendy Głównej Państwowej Służby Pożarnej.

Idea działania Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności polega na tym, że jednostki przyjeżdżające do kraju, który potrzebuje pomocy, muszą być samowystarczalne. Na miejscu otrzymują zadania do wykonania. Dlatego strażacy wyjeżdżający do Szwecji musieli zabrać ze sobą całą infrastrukturę i sprzęt. Z Kościana do Szwecji popłynął zastęp GBA 2,5/16 Renault.

Przyczyną rozległych pożarów lasów w Szwecji były nietypowe jak na ten kraj wysokie temperatury i mała ilość opadów.

 

Podsumowując 2018 rok komendant Ziegler wyliczył, że w ubiegłym roku na terenie powiatu kościańskiego jednostki ochrony przeciwpożarowej interweniowały 1087 razy, wśród nich 198 interwencji to pożary, a 837 interwencji zostało zakwalifikowanych jako miejscowe zagrożenia, niestety 52 interwencje to alarmy fałszywe. Do zdarzeń dochodziło co 8 godzin. Pożary wybuchały co 44 godziny i 12 minut, a do miejscowych zagrożeń dochodziło co 10 godzin i 25 minut. Średni czas podjęcia przez strażaków interwencji w zdarzeniach to 8 minut i 58 sekund od przyjęcia zgłoszenia, w 2017 roku ten czas wynosił 9 minut 7 sekund.

Średni czas podjęcia interwencji w zdarzeniach z osobami poszkodowanymi to 5 minut 55 sekund od przyjęcia zgłoszenia. Strażacy zawodowi i ochotnicy udzielili 225 osobom kwalifikowanej pierwszej pomocy. W wyniku zdarzeń, które miały miejsce w powiecie 13 osób zmarło, a 233 osoby zostały ranne, w tym 1 strażak.

W ubiegłym roku 6 razy płonęły lasy, a 47 razy zapaliły się budynki mieszkalne, ponadto odnotowano 8 pożarów obiektów produkcyjnych, 2 magazynowych, 18 środków transportu, 39 upraw.

Komendant A. Ziegler  - mimo że statystyki wyglądają odrobinę korzystniej niż w roku 2017 - zwracał uwagę na kontrolę przewodów kominowych, ponieważ jak pokazują statystyki, pożar sadzy w kominie jest najczęstszą przyczyną pożaru w budynkach mieszkalnych. Udało się utrzymać poziom pożarów sadzy w kominach na zeszłorocznym poziomie, mimo że wzrosła ogólna liczba pożarów – powiedział. Zaznaczył też, że w dalszym ciągu większość pożarów powstaje z winy człowieka. W 2018 roku 55 pożarów powstało przez nieostrożność osób dorosłych, 22 to podpalenia, 17 wybuchło wskutek nieprawidłowej eksploatacji urządzeń grzewczych, 11 przez wady urządzeń ogrzewczych, 12 przez wady instalacji elektrycznych.

- Rok miniony był tragiczny. W pożarach zginęła 1 osoba, 7 osób zostało rannych – powiedział A. Ziegler. – Odnotowano także 12 ofiar miejscowych zagrożeń. Znacząco wzrosła też liczba rannych do 226.

W 2018 roku zanotowano 13 zdarzeń związanych z podejrzeniem wystąpienia tlenku węgla, z czego w 10 przypadkach strażacy to wystąpienie potwierdzili. W 2018 w wyniku ulatniania się tlenku węgla zatruło się 6 osób, z czego jedna zmarła. Niecałe 70% przypadków alarmów wszczęły automatyczne czujki tlenku węgla. Współczynnik ten z roku na rok rośnie, co jest dowodem na słuszność wspólnych działań Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie i Starostwa Powiatowego.

Najwięcej pożarów odnotowano w ubiegłym roku w maju, natomiast zagrożeń miejscowych w sierpniu.

Andrzej Ziegler podkreślał wkład i znaczenie pracy i pomocy strażaków ochotników, którzy łącznie brali udział w usuwaniu skutków zdarzeń 1073 razy. Ochotnicy ze Śmigla brali udział w 217 akcjach, strażacy z Czempinia 135, a z Kościana w 138. Strażacy z Krzywinia interweniowali 105 razy, a ze Starego Bojanowa 86. Ochotnicza straż z Czacza wyjeżdżała do akcji 64 razy, z kolei strażacy z Gryżyny wyjeżdżali do zdarzeń 62 razy, a strażacy z Jerki 74. Łącznie na terenie powiatu działa 58 jednostek OSP, z czego 9 włączono do Krajowego Systemu Ratownictwa. Komendant Ziegler zauważył, że na ten moment – po włączeniu w 2018 roku do KSR jednostki z Głuchowa – kształt KSR na terenie powiatu kościańskiego jest optymalny.

W planach na 2019 roku znalazła się modernizacja systemu łączności radiowej i budowa stacji przekaźnikowych w rejonach występowania tzw. „białych plam” w zakresie propagacji fal radiowych.